Z cyklu: "Inwazja rosyjska w Galicji".

Z sali sądowej.
Od kilku tygodni przez salę sądową przesuwają się poslacie ludu wiejskiego, który w chwili opuszczenia okolic Lwowa przez wojska austryjackie, dopuszczał się rabunków dworów.
Między innemi ucierpiał bardzo pod tym względem bogato wyposażony dwór prezydentostwa Seferowiczów w Pasiekach zubrzyckich, o godzinę drogi od Lwowa. W czasie ogólnej paniki we wrześniu ub. r., państwo Seferowiczowie przenieśli się do Lwowa, o czem dowiedziawszy się tamtejsza ludność, rzuciła się na dwór i zrabowała go doszczętnie. Tłum zajechał pod dwór furami; zabierano, co komu pod rękę wpadło, tak, że w kilku godzinach rozgrabiono mnóstwo cennych rzeczy, znajdujących się w 18 ubikacjach. Brano srebro, drogą garderobę, urządzenia salonów, piwnice wypróżniano z wszelakich win, nie oszczędzono nawet drogich pamiątkowych malowideł, poście1, bieliznę, naczynia kuchenne, serwisy itd. Szkoda skutkiem rabunku wyrządzona przenosi sumę 250.000 k.
Właściciel dwora prezydent Seferowicz dowiedziawszy się o spustoszeniu, odniósł się natychmiast do urzędującego wówczas w magistracie gubernatora rosyjskiego Szeremetiewa z prośbą o interwencję. Wydano tedy natychmiast ogloszenie, mocą którego wszyscy dopuszczający się rabunku mieli być karani śmiercią.
W trzy dni później, kiedy wiadomość ta dotarła do Pasiek zubrzyckich, ludzie którzy brali udział w rabunku poczęli rzeczy zarabione zwracać z powrotem. Były one jednak już nie do użytku, z powodu zniszczenia jakiemu uległy w czasie nerwowego wynoszenia. Między innemi zwrócono popsute kompletnie kanapy i fotele a uczyniono to w poszukiwaniu za rzekomo ukrytemi tam pieniądzmi.
W sprawie tej wdrożyła prokuratora śledztwo i oskarżyła o zbrodnię rabunku przeszło 40 osób, mieszkańców Pasiek zubrzyckich. Ze względu jednak na niemożliwość przeprowadzenia rozprawy ogólnej, oskarżonych podzielono na grupy. Dotąd odbyło się już kilkanaście takich rozpraw, a pozostaje jeszcze wiele.
Wczoraj stanęły przed trybunałem orzekającym Marja Wolińska licząca lat 22 i Rozalja Wolińska lat 26, oskarżone o kradzież garderoby, bielizny, win itd. w czasie rabowania dworu pp. Seferowiczów. Jedna z oskarżonych była nawet służącą poszkodowanych i miała oddany sobie nadzór nad dworem.
Trybunał po wysłuchaniu świadków skazał obie za rabunek po 5 miesięcy ciężkiego więzienia.
Bezpośrednio potem zasiedli na ławie oskarżonych Jan i Marja Drelichowscy, rolnicy z Pasiek zubrzyckich, uczestnicy rabunku dworu. Wedlug aktu oskarżenia oboje zabrali szafę jasną, narzędzia do maszyny elektrycznej wartości 200 K, suknie jedwabne wartości 500 K, 3 wachlarze wartości 60 K, futro selskinowe damskie wart. 800 K i wiele innych rzeczy. Po rzeczy te zajechali Drelichowscy pod dwór wozem. Rozprawy tej jednak nie dokończono, musiano ją bowiem dla wyjaśnienia niektórych kwestji, odroczyć.
W dalszym ciągu odbędą się rozprawy przeciw Katarzynie Janczur, liczącej lat 64, o kradzież luster w złoconych ramach wartości 200 K dalej staną przed sądem Jan i Agnieszka Socha o kradzeż futer i sukien damskich wartości ponad 1.000 K.

12.09.1915

До теми